Maukie - the virtual cat

sobota, 19 lutego 2011

Edyta Gorniak & Jose Carreras- Silent Night / Cicha Noc

10 komentarzy:

tanya pisze...

Głos cudny, osobowość - przynajmniej ta pokazywana publicznie - jakby trochę zbyt dla mnie rozedrgana.

airborne pisze...

Zgadzam się w pełni.

Between pisze...

kiedyś Edyta potrafiła śpiewać. dziś potrafi tylko robić show wokół własnej osoby. ot, polska gwiazda. phi!
pozdrowionka :)

airborne pisze...

Edyta miała i ma głos ale jej interpretacja jest pozbawiona emocjonalnej prawdziwości , dlatego
jej śpiew był bez wyrazu , nijaki , nie pozostawiał wrażenia zamkniętej całości . Nie miała talentu łączenia muzyki z tekstem .
Wiosenne słoneczne przesyłam :)*

agnieszka ziętek pisze...

dziękuję za cenną uwagę. rzeczywiście miałeś rację, a ja nie zwróciłam uwagi :) więc czcionka zmieniona i zapraszam więc do odwiedzin :) pozdrawiam uprzejmie
a.

Emma pisze...

dzindybry, Airobornie :)

niedługo już Wielkanoc!

airborne pisze...

Agnieszko odważyłem się wejść w strukturę skończonego dzieła .

airborne pisze...

Nawiązujesz do mojej "oborowej rezydencji na wsi Ptaśku ?

wildy pisze...

serdeczności ślę i olbrzymie podziękowania za chęć obserwacji mojej chwiloterapii, dużą mam z tego radość i mam nadzieję, że w jakiś sposób będę Ci mogła to odwzajemnić!! :) Górniak to zupełnie nie moje klimaty, ale doceniam jej technikę, choć niweluje ją nieco medialnymi zachowaniami, ale to chyba jednak sprawa drugorzędna. acha, komentarze na razie tchórzliwe wyłączyłam, może z czasem się odważę. pozdrawiam i mam nadzieję, że napiszesz tu niedługo coś nowszego i oby radosnego

airborne pisze...

Śmiało możesz uruchomić komentarze . Twoje teksty , pisane w dobrym stylu i są interesujące ,zachęcają do napisania komentarza . Brak możliwości pozostawia niedosyt połączony z rozczarowaniem .
Zaspokój ten niedosyt jak najprędzej . Życzę odwagi i decyzji .